Powiększone usta bez ingerencji koreańskiego chirurga. Nakeup Face C-Cup Lip Tox-Tick #04 (Nude Beach)

Cześć!

Dawno tu nie było żadnych koreańskich dobroci. Chyba musiałam mieć kilka miesięcy przerwy od typowej koreańszczyzny. 

Jak wiecie koreanki uwielbiają malować usta i je powiększać wszelakimi metodami. Jedną z nich są pomadki z formułą, która sprawia, że usta są dobrze ukrwione i wyglądają na większe. 

Sprawdźmy to!





Na wstępie zaznaczę, że pomadeczkę dostałam od Patrycji (interendo) w ramach prezentów bez okazji bo jestem tego warta a Pati to super babka, która (jak wiecie) też ma bzika na punkcie Kbeauty. 


O firme Nakeup Face oczywiście już słyszałam nie raz ale nigdy nie miałam nic od nich. Co się dziwić... Jest tylko super koreańskich firm, że nie jest do ogarnięcia wypróbowanie chociażby jednego produktu z każdej marki. Dlatego wielki ukłon dla Pati, że dała mi wypróbować coś, czego jeszcze nie znałam jako-tako. 

Oto prezentuje Wam Nakeup Face C-Cup Lip Tox-Tick 04
Nie mam pojęcia skąd ta długa i lekko skomplikowana nazwa....



Przepiękny złoto-mieniący się kolor pomadki może sugerować, że jest to produkt z wyższej półki. Cena, za którą można ją kupić to około 20 $ z darmową wysyłką. Nie jest to aż tak drogi interes biorąc pod uwagę inne marki zagraniczne np MAC. 

Kolor, który mam to 04 Nude Beach czyli goła plaża. Teraz będzie goło i wesoło bo oczywiście kolor to typowy nudziak z lekką domieszką różu. Lubię takie kolory ale nudziaków mam już od groma. Swoją drogą zastanawiam się skąd taka nazwa w koreańskich kosmetykach... przecież to TAKIE niemoralne....
(to jest ironia, jeśli ktoś się jeszcze nie zorientował). 

Pomadka ma standardowy rozmiar ale nigdzie nie pisze ile ma gram. To chyba jakaś tajemnica lasu. 

Główną zaletą tego produktu ma być powiększanie ust. Pewnie dlatego nazywa się C-Cup czyli tak jest, miseczka C, a raczej Twoje usta, które mają być duże jak miseczka C w biuście. 


Czy powiększanie ust faktycznie działa? Tak! I tu jestem przemile zaskoczona. Zaraz po aplikacji poczułam, że pomadka lekko zastyga. Po chwili pojawiło się mrowienie, charakterystyczne dla produktów powiększających. Mrowienie ustało po chwili. Poczułam wyraźną miętę na ustach. 

Ogólnie nie narzekam na rozmiar swoich ust i śmię twierdzić, że są nawet ładnie wyprofilowane ale wiadomo, powiększenie się przyda, szczególnie te bez ingerencji koreańskiego chirurga. 

Zauważyłam, lekko opuchnięte wargi i bardziej "całuśne". Efekt utrzymał się przez niecałe 2 h, mimo że kolor na ustach nadal był wyraźny. 



Czy można zrobić sobie z biustu a nie przepraszam z ust, rozmiar miseczki C? Raczej nie... ale Nakeup Face C-Cup Lip Tox-Tick to fajny gadżet dla każdego K-beauty maniaka. 

Przepiękne opakowanie, w miarę dobra cena i do tego efekt powiększenia ust.

Ja polecam! 



Znacie inne pomadki lub produkty powiększające usta?
Dajcie znać w komentarzach. 

Do następnego, 



29 komentarzy:

  1. Przepiękny kolorek, a jak działa, to już w ogóle super :) Ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam błyszczyk powiększający usta - strasznie szczypał w usta po nałożeniu :) Ta pomadka wygląda bardzo ładnie, ale nie wiem czy bym się na nią zdecydowała - nie lubię podkreślać za bardzo ust ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też szczypał ale tylko momencik :D

      Usuń
  3. Cudeńko:)
    A ja ostatnio zachwycam się szminką z Diora Lip Glow. Pięknie powiększa usta, zostawia delikatny połysk i kolorek <3 trzyma się godzinami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio dorwałam błyszczyk z YSL. Powiem Ci, że jest miłość mimo, że nie lubię u siebie czerwonego koloru na ustach.

      Usuń
  4. Ważne że jesteś zadowolona! :D nie ma co oczekiwać cudów, ale fajnie, że dobrze się utrzymuje na ustach i ma ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona, nie ma co ukrywać. Kolorek ładny no i usta ponętne ;)

      Usuń
  5. szczerze to jakoś przeciętnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor to typowy nudziak, no ale liczy się to, że powiększa usta :)

      Usuń
  6. Taka pomadka byłaby wprost idealna dla mnie bo nie posiadam zbyt dużych ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie to! Nie każdemu pasuje bo mogą wyjść usta glonojada :D

      Usuń
  7. Kiedyś Rimmel miał świetną bezbarwną pomadke powiększającą,ale już ją wycofali a powiększyła naprawdę mega ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, że takie coś miał Rimmel :) Ogólnie na swoje usta nie narzekam, pewnie dlatego się koło takich specyfików powiększających nie kręcę.

      Usuń
  8. Skoro działa to coś dla mnie! Ja mam wąskie usta niestety. Obserwuję Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię produktów tego typu. Zazwyczaj efekt jest za krótki, a podrażnienie nieprzyjemne. Wolę konturówkę i matową pomadkę niż takie wynalazki ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny kolor muszę powiedzieć :) A przy okazji super, że to jednak działa, bo umówmy się, że nie zawsze tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za Sam kolor mogłabym mieć :) ciekawa jestem efektów u mnie bo moje usta znikają podczas uśmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się opakowanie pomadki a sam kolor jest bardzo przyjemny i twarzowy:) Ładne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam narzekam, ze moje usta sa za duze :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ perełka! Piękny kolor, eleganckie opakowanie no i co najważniejsze - produkt spełnia swoją rolę

    OdpowiedzUsuń
  15. Ma bardzo ładny kolor <3 Na wiosnę (która mam nadzieję przyjdzie) idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przyjdzie ta wiosna... kto wie? :)

      Usuń
  16. Ja mam naturalne dość spore usta, więc stronię od takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dzięki z Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Copyright © 2014 Mint on Mars , Blogger