Akcja Migracja #5. Oddaliśmy odciski palców!

Cześć! 

Wiele z Was pyta jak tam nasz pobyt w Polsce, dlatego śpieszę z kolejnym postem z serii Akcja Migracja. 
Dziś dowiecie się co u Nas słychać. 
Czy mój mąż musi opuścić Polskę kiedy jego wiza turystyczna się skończy? 

Ile to wszystko jeszcze będzie trwać?





Dziś dokładnie mija miesiąc odkąd mąż został wezwany na odciski palców, ale spokojnie nie musiał składać linii papilarnych jak w kryminale. Wystarczyły palce wskazujące z obydwóch dłoni i to cyfrowo, a nie mazane tuszem. 
Sama procedura trwała 10 min i Pani, która nas obsługiwała stwierdziła, że do 3 tygodni powinnien przyjść list z urzędu z wyznaczonym terminem do odbioru Karty Pobytu... Niestety żaden list nie przyszedł i coś mi się zdaje, że byłoby to za szybko. 

Co więcej, obowiązkowo jest wizyta Straży Granicznej pod podanym miejcem zamieszkania na aplikacji o Kartę Pobytu. Nikt nas nie odwiedził, ale też nikt nie chodził po sąsiadach... 

Czyżby straż graniczna odpuściła Nam wizytę bo jesteśmy małżeństwem ponad 3 lata, a ja wcześniej miałam wizę małżeńską w Korei? Wydaje mi się, że to ma sens ale nie mnie to oceniać. 

Wiele z Was pyta co z pobytem męża, skoro nie mamy jeszcze wizy tudzież Karty Pobytu jak to się fachowo nazywa. 
13 Stycznia mija dokładnie 3 miesiące od naszego przylotu do Polski i teoretycznie (zaznaczam tylko teoretycznie) mężowi kończy się tego dnia wiza turystyczna, którą otrzymał w formie pieczątki na lotnisku Chopina w Warszawie podczas kontroli paszportowej. 

Na szczęście polskie prawo nie pozwala na rozłąke małżonków podczas trwania procedury wizowej i ten miesiąc temu podczas składania odcisków palców, mąż dostał do paszportu pieczątkę, która jest przedłużeniem wizy na czas nie określony, czyli do momentu decyzji o wydaniu Karty Pobytu. 

Chilowo jesteśmy zawieszeni w proźni i z niecierpliwością czekamy na list z Urzędu Wojewodzkiego lub na wizytę Straży Granicznej. Nie mam pojęcia ile to wszystko może jeszcze trwać... Cała przygoda wizowa zaczeła się 23 Października i, że tak zacytuje klasyka "końca nie widać". 


Najważniejsze to być dobrej myśli.

Do następnego, 







24 komentarze:

  1. Życzę powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wytrwałość się przyda :)

      Usuń
  2. O kurczę trochę słabo z tym. Mam nadzieję, ze ten list szybko przyjdzie ;) A na ile chcecie zostać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcemy zostać w Polsce na stałe dlatego potrzebna jest dla męża Karta Pobytu, najpierw czasowa a potem już stała i kto wie, może obywatelstwo za 10-15 lat ;) Powoli do celu!

      Usuń
  3. Trzymam kciuki oby jak najszybciej list dotarł. Nie cierpię takiego czekania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. życzę powodzenia i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
    oczywiście dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie na bloga - właśnie pojawił się nowy wpis :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. dużo wytrwałości życzę:) i mam nadzieję że jakoś się uda spotkać na ploty kochana jak już jesteś wPolce:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No koniecznie :D Stawiaj wodę na kawę! Przyjadę <3

      Usuń
  6. Już trzy miesiące minęły? Kurczę, ale ten czas leci, pamiętam, jak dopiero się pakowałaś. Życzę wytrwałości i powodzenia, z urzędami niestety już tak bywa, że wszystko ciągnie się niemiłosiernie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wytrwałości przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wuooo zajmuje to mnóstwo czasu i zachodu. Życzę wytrwałości i powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rany ile to wszystko trwa i trwa... Oby tylko się dobrze skończyło! Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki, żeby się udało...

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję Ci, że to tyle trwa, ale dobrze ze nie pozwala Polska na rozłąkę chociaz taki pozytyw, no to powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oby się udało!!! :) na pewno się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki, żeby szybko zakończył się ten proces! Ile można czekać...

    OdpowiedzUsuń
  15. Boże jak ja kocham tą całą papierologię u nas...

    OdpowiedzUsuń
  16. Będzie dobrze ;) chociaż fakt, biurokracja dobija ... :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety papierologia musi byc wykonana :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo rany.... Życzę Wam siły! :*

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dzięki z Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Copyright © 2014 Mint on Mars , Blogger