REPLAY Signature for Women

Cześć!

Od wielu lat jestem wierną miłośniczką słynnego Chanel no 5, który nie zamieniłabym na nic innego. Tak wiem, zapach ten można kochać lub nienawidzieć a ja należę do tej pierwszej grupy.

Ostatnio odkryłam jednak nowy zapach, który niesamowicie przypadł mi do gustu... Mowa tu o Signature for Women marki Replay.



Szczerze to pierwsze co wpadło mi do oka to oczywiście butelka... Jest ona wykonana z materiału przypominającego kamień czy kawałek skały... Po głębszym reserchu okazało się, że jest to szkło murano! Jest to możliwe bo butelka jest bardzo ciężka... Nie chciałabym aby spadła mi na kafelki w łazience. 


Cała butelka w matowym wykończeniu z ciekawym motywem kwiatów po prostu pięknie wygląda na półce. Nie mogłam przejść obojętnie ... Najpierw butelka a potem dopiero zainteresowałam się zapachem... 


Do wyboru w butelkach o pojemności 30 ml, 50 ml i 100 ml. Ja idąc za ciosem kupiłam od razu setkę i nie żałuję. Zapach jest obłędny i przypomina mi Chanel no 5. 

Do noszenia na codzień i na wieczorną kolację. Używam go do pracy i chętnie użyje również na imprezę urodzinową męża, która się zbliża wielkimi krokami. Pociągający zapach piżma miesza się tutaj z nutą jabłka i cytryn. Paczula dodaje nuty wieczorowej a żółte i białe kwiaty sprawiają, że jest on lekko słodki. 

Zapach zaprojektowany przez Ilias Ermenidis.


Kompozycja zapachów w stylu Vintage to mój drugi ulubiony zaraz po legendarnej Chanel no 5. Do kupienia online jak i w perfumariach stacjonarnych. Cena okolo 150 zł za 100 ml. 

Jakie są Wasze ulubione perfumy?

Do następnego, 


6 komentarzy:

  1. Zapachu nie znam, ale flakon mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne opakowanie! Zapach musi być równie uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy sie z nimi nie spotkalam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie buteleczka cudowna! Przyciąga oko i miłe myśli o pełni lata. Ja również mam swoje ulubione perfumy którym jestem wierna, chociaż czasem zdarza mi sie zapachowy skok w bok;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dzięki z Waszą aktywność.
Jeśli obserwujesz mojego bloga, daj znać!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Copyright © 2014 Mint on Mars , Blogger